Praca złodzieja wbrew pozorom do lekkich nie należy. Czasami jest tak bardzo męcząca i nużąca, że można zasnąć w trakcie włamania. 24-letni Kolumbijczyk włamał się do domu w portowym mieście Barranquilla na północy Kolumbii w sobotę tuż przed zmierzchem. Aby dostać się do środka, mężczyzna wybił w ścianie pokaźną dziurę. Wszystko przebiegało sprawnie i zgodnie z planem. Do czasu. Niespodziewany powrót właściciela domu pokrzyżował zamiary włamywacza. Zaskoczony mężczyzna błyskawicznie schował się do szafy i tam... zasnął. Wszyscy znamy to uczucie, kiedy powieki same się zamykają. Najprawdopodobniej duży wysiłek fizyczny i późna pora sprawiły, że Kolumbijczyk po prostu nie mógł się oprzeć ogarniającej go senności. Rano właściciel domu odkrył włamanie i od razu zaczął sprawdzać, jakie rzeczy zginęły. W ten sposób odkrył w szafie śpiącego, jak niemowlę, włamywacza, przytulonego do swoich łupów. Przybyła na miejsce policja aresztowała pechowego złodzieja.
Najliczniejsza rodzina Duggarów. Kolejne 19 dziecko przyszło na świat 10 grudnia przez cesarskie cięcie. Walter Breuning figuruje w księdze rekordów Guinnessa jako najstarszy żyjący mężczyzna świata. Urodził się 21 września ... 1896 roku. Aż 50 lat swojego długiego życia przepracował jako urzędnik kolejowy.
Najstarszy pies z Poznania? W sobotę Miniuś skończył 25 lub 26 lat.
Dr Jurij Labvin, tunguski naukowiec, utrzymuje, że 30 czerwca 1908 roku Ziemia została uratowana przez kosmitów - informuje serwis Fox News. Rosyjski naukowiec twierdzi, ze w tym dniu UFO, narażając się na samozniszczenie, uderzyło w meteoryt, który z wielkim impetem zmierzał ku naszej planecie. Przez to działanie siła wybuchu była znacznie mniejsza. W efekcie katastrofy tunguskiej, której szacowana siła wybuchu wynosiła 15 megaton, zostało zniszczonych 80 milionów drzew na obszarze blisko 100 mil kwadratowych. Na tym słabo zaludnionym terenie udało się uniknąć ofiar - pisze Fox News. Labvin sądzi, że dziwne płyty z kwarcu znalezione wraz z pozostałościami meteorytu są resztkami panelu sterowania statku kosmicznego.
Napisała 26 wyrazowe zdanie w 25 sekund. Podeszła do zadania ''z marszu''.Melissa Thompson, 27-latka z Salford pod Manchesterem pobiła rekord szybkości w smsowaniu. Czeka jeszcze na oficjalne wpisanie swojego wyczynu przez Księgę Rekordów Guinnessa.Thompson wpisanie tego tekstu zajęło zaledwie 25 sekund - poprawiła rekord świata o 9 sekund! Wcześniejsza rekordzista, Amerykanin Franklin Page, na tym samym telefonie taką samą treść wpisał w 34,54 sekundy.